Cena filtra to tylko wierzchołek góry lodowej. W pierwszym odcinku naszej serii rozmów z ekspertami branży HVAC, Ferhat Gürer z ULPATEK wyjaśnia, dlaczego myślenie kategoriami kosztu jednostkowego filtra to najdroższy błąd, jaki może popełnić inwestor.
W TYM ODCINKU
00:00 Wprowadzenie – cena filtra a koszt systemu: czym różni się perspektywa inwestora?
01:17 Jak inwestor może najlepiej zrozumieć całkowity koszt systemu, a nie tylko cenę filtra?
04:10 Czy filtry HEPA i EPA klasy premium rzeczywiście obniżają koszty eksploatacyjne?
04:34 Narzędzie do obliczania ukrytych kosztów filtracji – jak z niego korzystać?
Filtr to nie koszt – to decyzja inwestycyjna
Większość zapytań ofertowych w branży HVAC zaczyna się od jednego pytania: ile kosztuje filtr? To zrozumiałe – cena jest widoczna natychmiast, pojawia się na fakturze i łatwo ją porównać między dostawcami. Problem w tym, że jest to zaledwie jeden z wielu składników rzeczywistego kosztu użytkowania instalacji wentylacyjnej.
Ferhat Gürer, inżynier mechatronik i Sales Manager w ULPATEK, w rozmowie z SFM Filtry tłumaczy, dlaczego perspektywa inwestora powinna być radykalnie szersza. Nie chodzi o cenę filtra, lecz o całkowity koszt posiadania systemu (TCO – Total Cost of Ownership) w całym cyklu jego życia.
Decyzja o wyborze filtra to de facto decyzja o tym, ile przez najbliższe lata zapłacisz za energię elektryczną, serwis i jakość powietrza. Cena zakupu to zaledwie punkt wyjścia.— Ferhat Gürer.
To podejście nie jest teorią. Branżowe analizy TCO pokazują konsekwentnie, że koszt zakupu urządzeń i filtrów stanowi zazwyczaj od 20 do 35% całkowitych wydatków w cyklu życia instalacji. Pozostałe 65–80% to koszty energii, serwisu, wymian i przestojów – wszystko, czego nie widać na fakturze zakupowej. (Możesz użyć wizualizacji z załącznika).

HEPA i EPA premium – droższy filtr, niższy rachunek?
Jednym z kluczowych pytań odcinka jest to, czy filtry klasy HEPA i EPA faktycznie obniżają koszty operacyjne – czy to tylko marketingowy argument producentów filtrów premium.
Odpowiedź Ferhata Gürera jest konkretna i poparta danymi z rzeczywistych instalacji: tak, ale pod jednym warunkiem – filtr musi być właściwie dobrany do systemu.
Parametry, które naprawdę wpływają na OPEX
Dobry filtr HEPA lub EPA klasy premium wyróżnia się kilkoma cechami, które przekładają się na realne oszczędności eksploatacyjne:
- Niższy opór początkowy (initial pressure drop)– każdy dodatkowy paskal oporu to praca, którą musi wykonać wentylator. Filtr o mniejszym oporze przy tej samej skuteczności filtracji oznacza mniejsze zużycie energii elektrycznej przez cały czas swojego działania.
- Większa powierzchnia filtracyjna– filtry z odpowiednio zaprojektowanym medium i zagęszczeniem plis (fałd) mogą przechwytywać więcej pyłu przed osiągnięciem granicznego oporu, co wydłuża żywotność filtra i rzadsze wymiany.
- Indywidualna certyfikacja wg EN 1822– filtry HEPA i ULPA powinny być testowane i certyfikowane indywidualnie, nie tylko jako partia. To gwarancja, że każdy filtr spełnia deklarowaną klasę filtracji.
- Ochrona dalszych komponentów instalacji– filtr wyłapujący więcej cząstek zanieczyszczeń przed sekcją wentylatorów i wymiennikami ciepła przedłuża ich żywotność i zmniejsza koszty serwisu całego systemu.
5–10
lat typowa żywotność filtrów HEPA/EPA w dobrych warunkach
65–80%
kosztów HVAC to OPEX, nie zakup
66+ krajów
w których na co dzień pracują nasze filtry HEPA/EPA
40+
lat doświadczenia SFM Filtry na polskim rynku HVAC
Pułapka nadmiarowej filtracji – kiedy droższy jest też zbędny
Ferhat Gürer podkreśla też drugi biegun problemu: nadmiarową filtrację. Zastosowanie filtra HEPA tam, gdzie wystarczy EPA, to nie tylko przepłacanie przy zakupie – to wyższy opór w systemie, większe zużycie energii i szybsze zużycie pozostałych komponentów instalacji.
Właściwy dobór filtra to zatem balansowanie między skutecznością filtracji a kosztami energetycznymi. W tym miejscu rola eksperta – czy to producenta filtrów, czy partnera technicznego jak SFM – jest nie do przecenienia.
Najdroższy filtr to często ten, który jest źle dobrany. Zarówno niedoszacowanie klasy, jak i jej nadmiar generują koszty, które w perspektywie lat mogą wielokrotnie przekroczyć oszczędność na cenie zakupu.— na podstawie rozmowy z Ferhatem Gürerem.
Narzędzie Iceberg Costs – odkryj ukryte koszty swojej instalacji
Jednym z głównych tematów rozmowy jest narzędzie analityczne, które SFM Filtry udostępnia w ramach kampanii Iceberg Cost. To specjalistyczny kwestionariusz, który pozwala w usystematyzowany sposób zebrać dane o instalacji i – na ich podstawie – wyliczić rzeczywisty rozkład kosztów w cyklu życia systemu filtracji.
Narzędzie nie działa jak ogólnodostępny formularz wypełniany samodzielnie. To celowe założenie: dane instalacji HVAC są zbyt złożone i zbyt indywidualne, by można je było rzetelnie przeanalizować bez udziału eksperta. Dlatego kwestionariusz Iceberg Costs uzupełniany jest wspólnie – podczas spotkania online lub face to face – przez specjalistę SFM razem z klientem.
Jak wygląda proces?
- Zgłoszenie– klient kontaktuje się z SFM Filtry za pośrednictwem strony sfm.pl lub landing page kampanii iceberg.rect.pl.
- Spotkanie z ekspertem– konsultant SFM umawia się z klientem na rozmowę online lub bezpośrednią. Wspólnie przechodzą przez kwestionariusz, uzupełniając go o realne dane instalacji: parametry systemu, klasę filtracji, koszty energii, częstotliwość wymian i inne kluczowe dane operacyjne.
- Analiza– na podstawie zebranych danych SFM przygotowuje indywidualną analizę kosztów, która pokazuje pełny rozkład wydatków w cyklu życia instalacji – wraz z identyfikacją obszarów, gdzie można realnie ograniczyć koszty.
- Omówienie wyników– ekspert SFM wraca do klienta z gotową analizą i wspólnie omawiają wnioski oraz rekomendacje dotyczące doboru filtrów.
To podejście partnerskie – nie sprzedażowe, lecz doradcze – jest wpisane w filozofię SFM jako Partnera klienta. Nie chodzi o zaoferowanie produktu, lecz o wspólne znalezienie rozwiązania, które realnie obniży koszty eksploatacji instalacji.

